sobota, 9 czerwca 2012

No siemka ^^

Eh... trudny i męczący dzień przede mną. O 14:30 jadę do Ruśki na urodzinki, a wracam o 19! Na dodatek jutro jadę na meczyk do Gdańska i muszę jeszcze zadzwonić do W, bo ma urodziny. I jeszcze dzisiaj odrobić lekcje ;/ Jakoś to przetrwam. Byłam przez 2 tygodnie z szurniętym towarzystwem na kolonii w górach, wiec czemu mam tutaj nie dać rady? xd I znowu przypomina mi się cytat o ogniu i zapałkach. Mimo wszystko bardzo wchodzi w życie.  Już nawet wiem jaki prezent zrobię W na urodzinki. Nie powiem wam, bo to ma być niespodzianka, a on może to czytać o.O. xd Może wam kiedyś napiszę co zrobiłam. >.< A może nie. Bguahahahah. Jestem okrutna. 
I ciągle wpatruję się na bilety na ten mecz. Są całkiem ładne xd. Jadę z tatą na Hiszpania - Włochy. Ale najgorsze jest to, że nie będę wiedziała co się dzieje, bo przecież na meczach nie ma komentatorów.! .!.! Tata będzie moim spikerem ^^. 

To chyba do poniedziałku, bo dziś i jutro jestem zawalona. Postaram się wejść ^^

Papatki <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz