sobota, 11 sierpnia 2012

Heja :3

Ojojoj. Dużo się porobiło. Trochę za dużo. Moja kuzynka miała rację. Przestałam z blogiem, bo W już w moim żuciu nie ma, ale jednak jest. Tam gdzieś na dnie mego serducha. Ale jest... A ja go nie chcę. Tylu chłopaków na tym świcie, a ja kur*a... Ehh...

Pokochałam tą piosenkę --> http://youtu.be/Y7yBhaxJBE8

Moja kuzynka dziś wyjechała do Hiszpanii <3
Mom, please.

Już mówiłam, że mam męża? Jest nim bardzo miły i sexowny człowiek - Fernando Torres. Jestem jego mega wielką fanką. ; >

Pogoda jest do dupy - masakra. :c

Byłam wczoraj na rowerach przed SP7 < moja stara szkoła>. Wgl kosmos. Nowa elewacja, wymienione okna. Zajebiście wygląda. Az chcę tam wrócić. ; >

Papa <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz