niedziela, 27 maja 2012

Byłam...

Byłam właśnie w Mielnie. Kupiliśmy z rodzicami pyszną rybkę < łososia > byliśmy na lodach. Polecam łososia wędzonego z przystani. 
Jednak okazało się, że nie mam żadnych lekcji tylko książkę. Teraz nie chce mi się czytać. Przeczytałam streszczenie. Ale i tak przeczytam książkę, przynajmniej w 3/4 xd.


Na dzisiaj chyba koniec. 
Kocham was Dzióbaski <33

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz